Tag Archives: curry

Zupa krem z kalafiora

Składniki (na ok. 4 porcje):

  1. 1 wielgachny kalafior lub 2 małe
  2. 200g ziemniaków
  3. litr bulionu drobiowego lub warzywnego
  4. Pół główki czosnku
  5. Duża cebula
  6. Łyżeczka curry
  7. Łyżeczka sproszkowanego imbiru
  8. Łyżeczka soli
  9. Szczypta sproszkowanego chili lub pieprzu kajeńskiego
  10. Pół łyżeczki gałki muszkatołowej (najlepiej świeżo startej)
  11. Oliwa z wytłoczyn

Potrzeba matką wynalazków, czyli co zrobić, jeśli lekarz zakazuje gryźć i każe jeść płynne pokarmy? Nie idźcie na kompromis, nie siorbcie byle jakich zupek w proszku – przedstawiam pyszny, niezastąpiony krem z kalafiora!

Osobiście lubię smak, jaki kremowi nadaje mięsny bulion, ale wegetarianie spokojnie mogą użyć bulionu warzywnego. Odrobina chili wydaje mi się niezbędna – krem nie stanie się pikantny, a za to bardzo zyska na smaku. Całość odbywa się na minimalnym ogniu!

I. Faza przyprawowa

Kalafior i ziemniaki dość drobno posiekać, odłożyć. Cebulę pokroić bardzo drobno, czosnek pokroić w plasterki, rozgrzać oliwę garnku i oba zeszklić na oliwie. Jak już czoch i cebula dojdą, do środka wędrują wszystkie przyprawy. Starannie wymieszać, uzupełnić nieco oliwy i wrzucić kalafiora oraz ziemniaki, zamieszać. Całość dusić pod przykryciem przez 10 minut, od czasu do czasu mieszając.

II. Słodki krem

Do podduszonych składników wędruje bulion, trzeba go uprzednio podgrzać. Warzywa mają zostać prawie przykryte płynem, ale absolutnie nie mogą w nim pływać. Przykryć i dusić przez kwadrans od zagotowania. Po 15 minutach sprawdzić czy kalafior jest miękki, a powstały płyn odpowiednio słony/pikantny. W razie potrzeby podrasować. Zawartość gara wędruje do blendera, u mnie partiami. Uwaga dla początkujących w dziedzinie zup kremowych – zawsze dopełniajcie blender do max 2/3 objętości i przytrzymujcie mocno pokrywę przy włączaniu. Krem wędruje do michy, a następnie do brzucha i jest lepiej. Jest kalafiorowo, a nie listopadowo.

Reklamy
Otagowane , , , , , ,

Klopsiki duszone w sosie pomidorowym

Składniki (na ok. 16 klopsików):

  1. 0,5kg mięsa mielonego z indyka
  2. 1 cebula
  3. 50g bułki tartej
  4. Jajko
  5. 1 duża marchewka
  6. Pół główki czosnku + 2 ząbki do sosu
  7. Kieliszek wytrawnego, czerwonego wina
  8. Puszka pomidorów w zalewie
  9. Łyżeczka suszonego oregano lub rozmarynu
  10. Płaska łyżeczka kminu rzymskiego (kuminu)
  11. Kopiasta łyżeczka curry (z młynka)
  12. 2 solidne szczypty soli
  13. Pieprz do smaku
  14. Oliwa z wytłoczyn

Spin off eksperymentów z mięsem mielonym na kotlety. Bardzo udany, lżejszy (mięso jest po podsmażeniu duszone). Klopsiki w tej wersji są tak dobre, że z łakomstwa zżeram porcję dla dwóch osób. Wino opcjonalne, ale naprawdę dużo daje i dodaje. Mielone z indyka bije na głowę zarówno wołowe jak i wołowo – wieprzowe. Jeśli ktoś ma sprzęt pozwalający na samodzielne zmielenie, polecam.

I. Rollin’ rollin’ rollin’

Cebulę i czosnek drobno posiekać, marchewkę zetrzeć na najdrobniejszych oczkach. Całość starannie wymieszać z mięsem, jajkiem, bułką tartą, szczyptą soli, pieprzem, kminem i curry. Z mieszanki uformować kuliste klopsiki o średnicy ok. 3,5cm, odłożyć na deskę.

II. Blendin’

Do blendera wlać pomidory z puszki wraz z zalewą, dodać zmiażdżony czosnek, szczyptę soli, oregano (lub rozmaryn – wg uznania), pieprz. Można też doprawić szczyptą cukru. Całość starannie zmiksować.

III. Gettin’ hot

Rozgrzać głęboką patelnię (jeśli jest do niej pokrywka, to będzie wygodnie – wyjdzie danie „jednogarnkowe”), dodać oliwę. Przez kilka minut wstępnie zrumienić klopsiki, a następnie na patelnię wlać czerwone wino (cały czas bez pokrywki) i pozwolić odparować do 1/3 objętości. Następnie polać klopsiki sosem z blendera, przykryć i dusić ok. 20 minut. Na koniec odłożyć pokrywkę i lekko zredukować sos.

Jeśli ktoś nie dysponuje patelnią z przykrywką, to po zrumienieniu klopsiki wędrują do garnka razem z sosem z blendera, wino wędruje na patelnię żeby zebrać dobre smaki po smażeniu, a następnie dołącza do mięsa i sosu i razem kotłują się pod przykryciem przez 20 minut.

Otagowane , , , , , , , ,

Kotlety mielone lekko orientalne

Składniki (na 6 dużych kotletów):

  1. 0,5kg mięsa mielonego z indyka (ew. wołowo – wieprzowe)
  2. Duża cebula
  3. Duża marchewka
  4. Pół główki czosnku
  5. Jajko
  6. 50g bułki tartej
  7. Płaska łyżeczka kminu rzymskiego (kuminu)
  8. Kopiasta łyżeczka curry (polecam z młynka, a nie koszmar z torebki)
  9. Kopiasta łyżeczka słodkiej papryki mielonej
  10. Solidna szczypta soli
  11. Pieprz do smaku
  12. Oliwa z wytłoczyn

Zaskakująco udany wynik eksperymentu oraz alternatywa dla tradycyjnych mielonych. Ilość czosnku może w teorii przerażać, ale po poddaniu obróbce cieplnej robi się z tego miłe combo. Najlepszą patelnią do wykonu będzie grillowa (mniej oliwy), ale da się i na zwykłej. To szybkie i sycące danie, jest też przestrzeń do eksperymentowania. Z mięsem z indyka kotlety są zdecydowanie lżejsze – polecam.

I.  Szybki Lopez

Cebulę posiekać jak najdrobniej się da. Marchewkę zetrzeć na tarce na najmniejszych oczkach. Następnie w misce wymieszać mięso, jajko, bułkę tartą, przygotowane warzywa oraz przyprawy. Przy okazji łączenia składników do całości wycisnąć czosnek. Uformować kotlety o grubości ok. 2,5cm.

II.  Gorąca Maria

Patelnię rozgrzać, dodać oliwę (najmniejszą możliwą ilość). Kotlety smażyć obracając tylko jeden raz. Powinny być złocisto – brązowe. Przed zjedzeniem dać im odetchnąć przez 2-3 minuty. Wchłonąć namiętnie i stanowczo.

Otagowane , , , , , ,

Pizza z mięsem mielonym i cebulą

Składniki (wierzch – jedna duża blacha piekarnikowa):

  1. 250g mięsa mielonego (wołowiny lub wołowiny + wieprzowiny)
  2. 1 duża cebula lub 2 małe
  3. 200g ostrego sera żółtego (np. morski)
  4. 4 łyżki sosu aioli
  5. 2 ząbki czosnku
  6. 4 łyżki miodu
  7. Łyżka papryki słodkiej
  8. Płaska łyżeczka dobrego curry (np. z młynka)
  9. Szczypta papryki ostrej lub pieprzu kajeńskiego (opcjonalnie)
  10. 4 krople sosu worcestershire
  11. Sól i pieprz do smaku
  12. Oliwa z wytłoczyn

Przepis na ciasto jest już na blogu, tak samo jak na sos aioli.

I. ”Fresh meat!”

Cebulę pokroić na piórka (niezbyt cienkie), obrać czosnek. Rozgrzać oliwę na patelni, wrzucić cebulę, po jakiejś minucie także zmiażdżony czosnek. Całość zeszklić, a następnie dodać pieprzu, soli, papryki oraz curry. Dobrze wymieszać, zrobić miejsce na środku patelni i dorzucić tam mięso. Jak już zacznie się lekko rumienić podlać miodem i sosem worcestershire, ponownie starannie zamieszać i podusić przez około dwie minuty – mieszanka gotowa. Jeśli wyda się za mało słodka, można doprawić odrobiną brązowego cukru.

II. Serrr!

Ser żółty zetrzeć na dużych oczkach tarki. Sos aioli rozprowadzić na wstępnie podpieczonym cieście, następnie rozprowadzić masę mięsno – cebulową, starty ser żółty na wierzch. Następnie pizza trafia do piekarnika na ok. 10 minut (temperatura jest w przepisie na ciasto). To bardzo mięsna, smaczna, sycąca i zaskakująca paletą smaków wersja.

Otagowane , , , , , ,

Kurczak duszony z dynią

Składniki (4 osoby + dokładki):

  1. 1kg piersi kurczaka
  2. 1kg obranej dyni (czyli ok. 1,4kg przed oprawieniem)
  3. 3 cebule
  4. 300g pieczarek (najlepiej małych)
  5. 6 ząbków czosnku
  6. 250ml bulionu z kury (lub warzywnego)
  7. 100ml białego wytrawnego wina
  8. Sól czosnkowa, zioła prowansalskie i świeżo zmielony pieprz do oprószenia kury
  9. Łyżka papryki słodkiej
  10. Łyżeczka curry
  11. Łyżeczka rozmarynu
  12. Szczypta kminu rzymskiego
  13. Łyżka masła
  14. Oliwa z wytłoczyn
  15. Sól i pieprz do smaku

Znakomita potrawa jesienna – słodka, z orientalną nutą. Nie jest to, wbrew pozorom, „curry”, mieszanka pomaga jedynie wydobyć i podkreślić smak dyni. Niektórzy czytelnicy mogą doznać bulwersacji na widok połączenia „prowansalskie + curry + kmin”, ale zapewniam, że to działa. A jak ktoś nadal na „nie”, to zachęcam do improwizacji!

I.  Dynia, och dynia

Piekarnik rozgrzać do 190oC (grzanie góra/dół). Dynię obrać, wyrzucić nasiona i posiekać w kostkę o boku +/- 1,5cm. Blachę wyłożyć pergaminem i piec kawałki dyni przez 45 minut.

II. Piejo kury, piejo

Kurczaka umyć, pokroić w niewielkie plastry i oprószyć z obu stron solą czosnkową, pieprzem i ziołami prowansalskimi, odłożyć. Pieczarki opłukać, jeśli są za duże na smażenie w całości, pokroić na mniejsze kawałki. Cebule obrać i posiekać w piórka, czosnek także posiekać (drobno). Na jak największej patelni rozgrzać masło z oliwą, wrzucić pieczarki i cebulę – grzyby mają się zrumienić, a cebula zeszklić. Po trzech minutach dodać czosnek. Jak już będzie blisko celu, dodać  paprykę, curry, rozmaryn i kmin, oprószyć całość szczyptą soli, zamieszać. Po kolejnej minucie zdjąć pieczarki i cebulę z patelni, dodać trochę oliwy i podsmażyć kurczaka z obu stron, aż się zrumieni. Ptactwo won z patelni, na którą należy wlać wino i w ten sposób uwolnić z dna pyszne smaki utrwalone tam podczas smażenia. Wino zredukować do 1/3 pierwotnej objętości.

III. Faza rondlowa

Do głębokiego rondla wrzucić opieczoną dynię oraz wstępnie podsmażone składniki – pieczarki, cebulę i kurczaka. Dodać bulion i rozpocząć duszenie na małym ogniu. Jak tylko wino na patelni zostanie zredukowane, dodać je wraz z całą dobrocią do rondla. Porządnie wymieszać i sprawdzić smak. W razie potrzeby dodać soli lub/oraz pieprzu. Od tego momentu dusić pod przykryciem około kwadransa. Spożyć i poczuć, że listopad ma sens.

Otagowane , , , , , , , ,

Korzenne purée z dyni

Składniki (dla 4 osób):

  1. 1kg dyni Hokkaido
  2. 250ml bulionu warzywnego
  3. 3 gałązki selera naciowego
  4. 1 średnia marchewka
  5. 1 średnia cebula
  6. 1 ząbek czosnku
  7. 1 łyżeczka curry
  8. 0,5 łyżeczki kuminu
  9. 0,5 łyżeczki gałki muszkatołowej
  10. Szczypta białego pieprzu
  11. Szczypta pieprzu kajeńskiego
  12. 0,5 łyżeczki soli
  13. Łyżka oliwy z wytłoczyn
  14. Łyżka masła

Znakomity i łatwy przepis, który zawdzięczam Izie – ukłony! Było w tym nieco przypadku, pierwotnie gotowałem krem z dyni, dodałem za mało bulionu i wyszło poniższe cudo. Do uzyskania kremu będzie potrzebne ok. 0,6-0,7l bulionu. Jeśli akurat trafi się Hokkaido ważąca 2kg, a nie gotujemy dla 8 głodomorów, można spokojnie odłożyć połówkę np. na risotto (przepis wkrótce).

 I. Mr Pumpkinhead

Rozgrzać piekarnik do 190oC (grzanie góra/dół). Dynię obrać, usunąć gniazda nasienne, posiekać w kostkę (ok. 2cm). Kostkę wysypać na blachę wyłożoną pergaminem i piec przez 45 minut. Odstawić do wystygnięcia.

 II. Bulbulator

Podgrzać bulion. Marchew i seler naciowy posiekać w drobną kostkę, odłożyć. Cebulę i czosnek również drobno posiekać i zeszklić w głębokim rondlu na maśle oraz oliwie. Dodać przypraw, wymieszać. Następnie do rondla wędrują marchew, seler oraz gorący bulion. Dusić pod przykryciem na minimalnym ogniu przez 30 – 45 minut, raz na jakiś czas mieszając (aż wszystko będzie miękkie). Następnie zmiksować starannie, w razie potrzeby doprawić, a jeśli całość będzie jeszcze zbyt wilgotna, bardzo ostrożnie poddusić na minimalnym ogniu aż do uzyskania pożądanej konsystencji (jak purée ziemniaczane). U mnie doskonale sprawdziło się jako dodatek do jagnięciny i buraczków z kozim serem. Smacznego!

Otagowane , , , , ,
%d blogerów lubi to: