Tag Archives: kalafior

Warzywa do woka

Składniki (na ok. 4 solidne porcje, kompozycja wedle uznania):

  1. 3 duże marchewki (lub ekwiwalent w pędach bambusa)
  2. 2 czerwone papryki
  3. 4 duże cebule lub 8 małych
  4. Mały kalafior lub ekwiwalent w brokułach (świeże, nie mrożone!)
  5. 0,5kg fasolki szparagowej (w sezonie – niemrożona!)
  6. Grzyby mun marynowane
  7. Sezam
  8. Orzeszki ziemne niesolone lub płukane
  9. Sos sojowy
  10. Sos ostrygowy
  11. Olej słonecznikowy (lub arachidowy, z pestek winogron, ew. rzepakowy)

Wiem, grzyb nie warzywo (nie to królestwo), ale świetnie się komponuje. Słoik marynowanych grzybów mun filmy Rolnik będzie w sam raz. Nie dawałbym wszystkiego z powyższej listy na raz. Wolę marchewkę od pędów bambusa. Fasolka tylko w sezonie i można wtedy zrezygnować z kalafiora/brokułów. Sezam albo orzeszki – nie na raz.

Ważne – jeśli mięso również będzie przygotowywane, powyższe składniki wędrują do woka po nim. Nie ma szans usmażyć całości w tej ilości na regularnym woku, polecam następujący podział:

– marchewka z papryką, grzybami i orzeszkami (sezamem się posypuje na koniec, można go ewentualnie podprażyć)

– cebula z brokułami/fasolką/kalafiorem

Na koniec wymieszać wszystko w dużej misce i do tego ryż lub makaron ryżowy (można wykończyć na woku żeby ryż/makaron przeszedł dobrymi smakami). Kluczowe jest przygotowanie wszystkich składników przed smażeniem:

  • cebula – odciąć oba końce i na 8 części, cząstki same rozpadną się podczas smażenia
  • marchewka – pociąć w słupki rozmiaru grubych zapałek
  • papryka – na cienkie, zapałkowate paski
  • fasolka – poodcinać oba końce i na pół
  • kalafior/brokuły – użyć wyłącznie miękkich części kwiatu, posiekanych na krótkie fragmenty grubości kciuka
  • grzyby mun – odsączyć z marynaty
  • orzeszki – jeśli były tylko solone, odpłukać porządnie na sitku
  • sezam – jeśli ma być podprażony, to na małej patelni bez tłuszczu i na minimalnym ogniu

Woka porządnie rozgrzać na największym palniku (co najmniej średni ogień) i chlusnąć olejem słonecznikowym. Jak tylko olej się rozgrzeje, do środka wędruje porcja składników. Często mieszać, po około minucie polać 2-3 łyżkami sosu sojowego i jedną ostrygowego. Smażyć tak długo, aż warzywa staną się nieco bardziej miękkie, ale wciąż kruche. Przyprawiać wedle uznania. Mniam!

Reklamy
Otagowane , , , , , , ,

Zupa krem z kalafiora

Składniki (na ok. 4 porcje):

  1. 1 wielgachny kalafior lub 2 małe
  2. 200g ziemniaków
  3. litr bulionu drobiowego lub warzywnego
  4. Pół główki czosnku
  5. Duża cebula
  6. Łyżeczka curry
  7. Łyżeczka sproszkowanego imbiru
  8. Łyżeczka soli
  9. Szczypta sproszkowanego chili lub pieprzu kajeńskiego
  10. Pół łyżeczki gałki muszkatołowej (najlepiej świeżo startej)
  11. Oliwa z wytłoczyn

Potrzeba matką wynalazków, czyli co zrobić, jeśli lekarz zakazuje gryźć i każe jeść płynne pokarmy? Nie idźcie na kompromis, nie siorbcie byle jakich zupek w proszku – przedstawiam pyszny, niezastąpiony krem z kalafiora!

Osobiście lubię smak, jaki kremowi nadaje mięsny bulion, ale wegetarianie spokojnie mogą użyć bulionu warzywnego. Odrobina chili wydaje mi się niezbędna – krem nie stanie się pikantny, a za to bardzo zyska na smaku. Całość odbywa się na minimalnym ogniu!

I. Faza przyprawowa

Kalafior i ziemniaki dość drobno posiekać, odłożyć. Cebulę pokroić bardzo drobno, czosnek pokroić w plasterki, rozgrzać oliwę garnku i oba zeszklić na oliwie. Jak już czoch i cebula dojdą, do środka wędrują wszystkie przyprawy. Starannie wymieszać, uzupełnić nieco oliwy i wrzucić kalafiora oraz ziemniaki, zamieszać. Całość dusić pod przykryciem przez 10 minut, od czasu do czasu mieszając.

II. Słodki krem

Do podduszonych składników wędruje bulion, trzeba go uprzednio podgrzać. Warzywa mają zostać prawie przykryte płynem, ale absolutnie nie mogą w nim pływać. Przykryć i dusić przez kwadrans od zagotowania. Po 15 minutach sprawdzić czy kalafior jest miękki, a powstały płyn odpowiednio słony/pikantny. W razie potrzeby podrasować. Zawartość gara wędruje do blendera, u mnie partiami. Uwaga dla początkujących w dziedzinie zup kremowych – zawsze dopełniajcie blender do max 2/3 objętości i przytrzymujcie mocno pokrywę przy włączaniu. Krem wędruje do michy, a następnie do brzucha i jest lepiej. Jest kalafiorowo, a nie listopadowo.

Otagowane , , , , , ,
%d blogerów lubi to: