Category Archives: Duszone

Kociewskie kotleciki mielone w sosie pomidorowo – miodowym

Składniki (na ok. 25 małych kotlecików):

  1. 1kg mięsa mielonego z łopatki wieprzowej
  2. 2 jajka
  3. 50g bułki tartej
  4. Płaska łyżeczka białego pieprzu
  5. Łyżeczka soli (+ pół do sosu)
  6. Pół główki czosnku
  7. 2 puszki pomidorów (lub słodkie pomidory w sezonie)
  8. 2 solidne łyżki miodu (byle nie gryczanego)
  9. Pół łyżeczki suszonego chilli (razy dwa – jedna w sos i jedna w kotleciki; ostrość wedle uznania)
  10. 10 dużych liści bazylii (lub kopiasta łyżeczka suszonej)
  11. Kilka obrotów młynka z pieprzem (do sosu – wedle uznania)
  12. Oliwa z wytłoczyn do smażenia

To przepyszna wersja klasycznych kotletów mielonych i przykład na to, że podróże inspirują. Zwłaszcza jak się podróżuje do właściwych osób – uwielbienie dla pomysłodawczyni :) Wprowadziłem trochę swojego „widzimisię”, ale potrawa pozostawia spore pole do popisu. Można regulować słodkość i ostrość. Myślę, że tymianek też się nada. Klucz to miód, pomidory i zeszklony czosnek.

Najlepiej kupić kawał łopatki wieprzowej i zmielić osobiście. Nada się też mięso wołowo – wieprzowe i z indyka.

I. Sossosososos

Na minimalnym ogniu podsmażyć delikatnie (przez minutę) czosnek przeciśnięty przez praskę i wrzucić zeszklonego pogromcę wampirów do blendera. Dołączają pomidory, miód, bazylia, pół łyżeczki soli, chilli oraz pieprz do smaku. Całość porządnie zmielić i poddusić w małym garnku na minimalnym ogniu przez 10 minut. Patelnię po wystygnięciu przetrzeć ręcznikiem papierowym, żeby usunąć resztki czosnku – ja duszę w tym samym naczyniu, a przesmażony czosnek jest gorzki.

II. Kotleciki

W misce wymieszać mięso, jajka, bułkę tartą, sól, biały pieprz i chilli. Następnie należy lepić – kotleciki mają mieć ok. 6 cm długości, 4 cm szerokości i 3 cm wysokości. Jak dla mnie to +/- coś rozmiaru dwóch połączonych kciuków. Na patelni ponownie rozgrzać olej – musi starannie pokrywać całą powierzchnię naczynia. Mięso smażyć na średnim ogniu, jak patelnia się rozgrzeje, można zmniejszyć. Smażyć z każdej strony (boki też – oprzeć mięso o bok patelni), aż kotleciki nabiorą ciemno złocistego koloru. Ja smażyłem na dwa razy – tak da radę przy bardzo dużej patelni. Na koniec do patelni wędrują wszystkie kotleciki, które należy oblać podduszonym sosem, lekko wstrząsnąć patelnią, przykryć i dusić 20 minut na minimalnym ogniu. Spożyć i być szczęśliwym.

Reklamy
Otagowane , , , ,

Jesienna potrawa jednogarnkowa

Składniki (dla 3-4 osób na dwa dni):

  1. Trzy papryki słodkie
  2. 0,5kg małych pieczarek
  3. Mała cukinia lub pół dużej
  4. 0,5kg ziemniaków
  5. Trzy duże cebule
  6. Cztery średnie marchewki
  7. Dwie pietruszki
  8. Pół główki czosnku
  9. 750g filetów z piersi indyka
  10. 250g kiełbasy z szynki lub cielęcej
  11. 70g puszka przecieru pomidorowego
  12. Puszka pomidorów w kawałkach
  13. Płaska łyżeczka przecieru z papryki
  14. Sól, pieprz
  15. Opcjonalnie 0,25l bulionu
  16. Oliwa z wytłoczyn

Jesienne „comfort food”, potrawa duszona, która zostawia ogromną przestrzeń do improwizacji. Bez mięsa będzie czymś w okolicach ratatuja/wege-leczo. Dodawajcie, odejmujcie i zmieniajcie do woli. Nie polecam mięsa z kurczaka – w odróżnieniu od indyka po godzinie duszenia rozpadnie się na strzępy. Można zainwestować w gulaszową wołowinę. Ja oraz króliki doświadczalne wsuwaliśmy z zadowoleniem.

I. 3, 2, 1 …

Najpierw w garnku ląduje puszka posiekanych pomidorów oraz przecier.

Pieczarki oczyścić, pokroić na połówki i podsmażyć na oliwie do lekkiego zrumienienia, soląc i pieprząc przy okazji. Cebulę pokroić bardzo zgrubnie (na pół, a następnie połówki na 5-6 pasków) i zeszklić. Pierś indyka pokroić w kostkę (ok. 2-3 cm) i podsmażyć, tak samo potraktować kiełbasę, z tym że kostka dużo drobniejsza (ok. 1cm). Indyka przy okazji przyprawić, kiełbasa już jest słonawa. Wszystkie podsmażone dobra trafiają do dużego garnka (ja zmieściłem się na styk w 7-litrowym, ale całość odparuje sporo wody).

II. Garnek!

Marchewkę i pietruszkę umyć, obrać i pokroić w 0,5cm plastry – do garnka! Cukinię tylko umyć, przekroić wzdłuż na 4 części i pokroić każdą ćwiartkę w  0,5cm plastry – do garnka! Ziemniaki umyć, obrać i pokroić w niewielką kostkę – do garnka! Papryki umyć, wywalić gniazda nasienne, a resztę w dużą kostkę – do garnka! Czosnek obrać i zmiażdżyć lub drobno posiekać – do garnka. Na koniec w naczyniu ląduje płaska łyżeczka przecieru z papryki. Nie więcej, bo ma to sporą moc i nie chodzi o ostrość, tylko esencjonalność. Całość trzeba podlać ćwierć litra wody lub bulionu (polecam), starannie zamieszać (niech przeciery wszędzie dotrą) i dusić pod przykryciem na najmniejszym ogniu co najmniej godzinę. Wskaźnikiem gotowości będą miękkie ziemniaki i smaki, które dały radę się poprzegryzać. Pyszne danie, o które obrażą się Irlandczycy (stew), Francuzi (ratatouille) oraz Węgrzy (leczo). Smacznego :)

Otagowane , , , , , , , , , ,

Pierś kurczaka w sosie pesto z fasolką szparagową

Składniki na 4 osoby:

  1. 1kg piersi kurczaka
  2. 400ml śmietanki 30%
  3. 8 łyżeczek zielonego pesto
  4. 10 – 12 plastrów szynki serrano/szwarcwaldzkiej/parmeńskiej (dowolnej dojrzewającej)
  5. 600g fasolki szparagowej (żółtej lub zielonej)
  6. Mąka do obtoczenia mięsa
  7. Olej słonecznikowy/rzepakowy do smażenia
  8. Suszona bazylia, sól, pieprz – do smaku

Zainspirował mnie Łukasz, który zaserwował to cudo ze szparagami, czerpiąc z bloga kwestia smaku. Sezon na szparagi zakończony, więc przestawiłem się na fasolkę szparagową. Najlepiej użyć świeżej, a jeśli zabraknie, sięgnąć po mrożonkę.

Ostrzegam przed używaniem oliwy – w tym przepisie zacznie masakrycznie dymić, stąd inne oleje w spisie składników. Śmietankę można od biedy zastąpić jogurtem naturalnym, ale to bardzo spłaszczy smak.

I. Jaś Fasola

Fasolkę szparagową pozbawić obu końców i umyć w zimnej wodzie. Zalać wodą w garnku, przykryć i doprowadzić do wrzenia. Posolić dużą szczyptą soli, zamieszać, zmniejszyć ogień i gotować przez 8 minut. Odsączyć na cedzaku i przelać jak najzimniejszą wodą dla zahartowania. Fasolka na bok, poczeka na gotowy sos.

II. Drób drób

Przygotować talerz z mąką do obtaczania. Piersi kurczaka opłukać wodą, wysuszyć papierowymi ręcznikami i pociąć wzdłuż na cienkie kawałki (z jednej dużej piersi mającej kształt niesymetrycznego motyla wychodzą mi zazwyczaj dwa małe i dwa duże kawałki). Tak spreparowany drób oprószyć z obu stron solą, mieloną mieszanką pieprzów oraz suszoną bazylią (ostrożnie z solą i pieprzem). Następnie obtoczyć kawałki w mące i owinąć każdy plastrem szynki. Małe kawałki można zawijać po dwa, ale tak żeby stykały się bokami, a nie płaską powierzchnią. W dużym rondlu lub głębszej patelni rozgrzać olej (w mojej płycie gazowej duży palnik na średnim ogniu) i smażyć kurczaka 5 minut z jednej strony i 4 minuty po obróceniu. Optymalne będzie użycie tej samej patelni/rondla na całą potrawę. Jeśli smażenie będzie się odbywało w oddzielnym naczyniu, na koniec należy wlać 100ml białego wina i „odglazurkować” pyszne smaki pozostałe po smażeniu. Po zredukowaniu wina o połowę należy je wlać do naczynia, w którym drób będzie się dusił. Ja wykonałem jako potrawę jednogarnkową,  smażąc w dwóch seriach.

III. Sosssssss

Śmietankę wymieszać z pesto i doprawić jedną szczyptą soli – większość słoności zapewni szynka. Do kurczaka dodać fasolkę oraz wlać sos, pokrywając równomiernie całość. Delikatnie zamieszać i dusić 5 minut na małym ogniu. Nie przykrywać, niech się sos zredukuje. Potrawa doskonale zgrywa się z młodymi ziemniakami. Obiekty doświadczalne wylizały talerze do czysta!

Otagowane , , , ,

Jagnięcina w sosie kurkowym

Składniki (na 4 osoby):

  1. 1kg jagnięciny (np. udziec)
  2. 0,5kg kurek
  3. 400g śmietany 18%
  4. 0,5l bulionu warzywnego
  5. Główka czosnku
  6. Łyżka majeranku (kopiasta)
  7. Łyżeczka ziół prowansalskich
  8. Gałka muszkatołowa
  9. Łyżka soku z cytryny
  10. Oliwa z wytłoczyn
  11. Masło
  12. Pieprz i sól

Potrawa pomyślnie przetestowana przy okazji rocznicowej. W Warszawie dobrą jagnięcinę można dostać w Makro (mrożona, bez kości) lub w Hali Mirowskiej (plastry skrojone z udźca). Jeśli kupować z kością, to trzeba wziąć z 10% nadwyżką (fragment kości udowej dużo nie waży, a i tłuszczu w tym mięsie mało).  Sezon na kurki startuje w czerwcu i trwa aż do końca października. Bulion polecam przygotować samodzielnie, np. wg mojego przepisu. Do tej potrawy nieźle nadaje się oliwa z truflami.

I. Marynuj mnie

Mięso trzeba zamarynować najlepiej dzień przed wykonem. Do moździerza wędruje sok z cytryny, przeciśnięty przez praskę czosnek, pieprz (4 obroty młynka), sól (kopiasta łyżeczka), majeranek oraz zioła prowansalskie. Całość utrzeć aż do uzyskania w miarę jednolitej pasty. Mięso umyć, osuszyć i pokroić na kawałki +/- 5x10cm o grubości nie przekraczającej 3cm. Przy okazji usunąć starannie wszelkie fragmenty kości (uwaga na małe drzazgi). Rozporcjowaną jagnięcinę starannie natrzeć pastą z moździerza i pozostawić w zamkniętym opakowaniu na minimum 4 godziny, a najlepiej na noc.

II. Grzyb. Grzegorz Grzyb

Grzegorz Grzyb to świetny jazzowy perkusista. Wróćmy do tematu – kurki należy starannie oczyścić, większe grzyby pokroić na fragmenty. Następnie do akcji wkracza głęboki rondel lub duża, głęboka patelnia (z możliwością przykrycia). Kurki podsmażyć na rozgrzanym maśle aż odparuje nadmiar płynu z grzybów, a następnie odłożyć. Następnie na tej samej patelni rozgrzać oliwę i zrumienić mięso, żeby smaki z niego nie uciekały. Jak już mięso zrobi się brązowiutkie, dolać bulionu i dusić na małym ogniu pod przykryciem przez 90 minut. Jeśli przez ew. otwór w pokrywce odparuje za dużo wody, uzupełniać w trakcie. Sos ma się zredukować, więc jeśli na koniec zostaje połowa objętości, to tak ma być. Byle nie mniej. Po 90 minutach dodać kurki, śmietanę, bardzo małą szczyptę gałki muszkatołowej (najlepiej świeżo startej), starannie zamieszać i dusić już bez pokrywki na minimalnym ogniu przez kolejne 20 minut. Jak się towarzystwo wspólnie poddusi, spróbować – jeśli trzeba, dosolić, popieprzyć. Spożyć ciumkając.

Otagowane , , , , ,

Krewetki duszone w maśle z białym winem

Składniki (na 0,5kg krewetek):

  1. 0,5kg krewetek
  2. Ćwierć kostki masła (50g)
  3. Pół kieliszka białego, wytrawnego wina
  4. Pół główki czosnku (dużej)
  5. Nać pietruszki do posypania
  6. Dobre pieczywo do wyjadania sosu

Banalna i pyszna przystawka (ze względu na relację cena – ilość raczej nie danie główne). Najlepiej użyć 3-4 cm krewetek, ale koktajlowe też będą w porządku. Potrawa kwalifikuje się do natychmiastowego spożycia, nie przechowuje się jej. Niech Was nie przeraża duża ilość czosnku – duszenie w tym przypadku jest bardzo gwałtowne i pozostaje jedynie słodki posmak. Krewetek nie wolno dusić/piec/smażyć za długo, bo staną się twarde.

Hasta la vista krewetka

Czosnek obrać i drobno posiekać. Nać pietruszki opłukać i też posiekać. Na średnim ogniu rozpuścić masło w rondlu/na głębokiej patelni, dodać czosnek i dusić go w maśle przez 2 minuty. Następnie dodać krewetki i wino, wymieszać i zwiększyć ogień na maksymalny. Sos musi się zredukować. Czas duszenia:

(a)    dla krewetek 3-4 cm – ok. 6 minut na dużym ogniu (przy kilogramie krewetek 7 minut)

(b)   dla krewetek koktajlowych (małych) – ok. 3-4 minuty na dużym ogniu

Najważniejsze, żeby sos zgęstniał, ale nadal był płynny i obecny. Jak już całość zejdzie z ognia, posypać nacią i podać z kawałkami dobrego pieczywa do zamaczania w jednym z najlepszych sosów. EVER.

Otagowane , , , ,

Klopsiki duszone w sosie pomidorowym

Składniki (na ok. 16 klopsików):

  1. 0,5kg mięsa mielonego z indyka
  2. 1 cebula
  3. 50g bułki tartej
  4. Jajko
  5. 1 duża marchewka
  6. Pół główki czosnku + 2 ząbki do sosu
  7. Kieliszek wytrawnego, czerwonego wina
  8. Puszka pomidorów w zalewie
  9. Łyżeczka suszonego oregano lub rozmarynu
  10. Płaska łyżeczka kminu rzymskiego (kuminu)
  11. Kopiasta łyżeczka curry (z młynka)
  12. 2 solidne szczypty soli
  13. Pieprz do smaku
  14. Oliwa z wytłoczyn

Spin off eksperymentów z mięsem mielonym na kotlety. Bardzo udany, lżejszy (mięso jest po podsmażeniu duszone). Klopsiki w tej wersji są tak dobre, że z łakomstwa zżeram porcję dla dwóch osób. Wino opcjonalne, ale naprawdę dużo daje i dodaje. Mielone z indyka bije na głowę zarówno wołowe jak i wołowo – wieprzowe. Jeśli ktoś ma sprzęt pozwalający na samodzielne zmielenie, polecam.

I. Rollin’ rollin’ rollin’

Cebulę i czosnek drobno posiekać, marchewkę zetrzeć na najdrobniejszych oczkach. Całość starannie wymieszać z mięsem, jajkiem, bułką tartą, szczyptą soli, pieprzem, kminem i curry. Z mieszanki uformować kuliste klopsiki o średnicy ok. 3,5cm, odłożyć na deskę.

II. Blendin’

Do blendera wlać pomidory z puszki wraz z zalewą, dodać zmiażdżony czosnek, szczyptę soli, oregano (lub rozmaryn – wg uznania), pieprz. Można też doprawić szczyptą cukru. Całość starannie zmiksować.

III. Gettin’ hot

Rozgrzać głęboką patelnię (jeśli jest do niej pokrywka, to będzie wygodnie – wyjdzie danie „jednogarnkowe”), dodać oliwę. Przez kilka minut wstępnie zrumienić klopsiki, a następnie na patelnię wlać czerwone wino (cały czas bez pokrywki) i pozwolić odparować do 1/3 objętości. Następnie polać klopsiki sosem z blendera, przykryć i dusić ok. 20 minut. Na koniec odłożyć pokrywkę i lekko zredukować sos.

Jeśli ktoś nie dysponuje patelnią z przykrywką, to po zrumienieniu klopsiki wędrują do garnka razem z sosem z blendera, wino wędruje na patelnię żeby zebrać dobre smaki po smażeniu, a następnie dołącza do mięsa i sosu i razem kotłują się pod przykryciem przez 20 minut.

Otagowane , , , , , , , ,

Karmelizowana czerwona cebula

Składniki (np. na 1 blachę pizzy lub mały słoik):

  1. 4 duże czerwone cebule
  2. 300ml czerwonego, wytrawnego wina
  3. 2 łyżki kremu balsamicznego (polecam) lub 1 łyżka octu balsamicznego
  4. 2 łyżki miodu
  5. 2 łyżki brązowego cukru
  6. Oliwa z wytłoczyn
  7. Szczypta soli

Karmelizowana cebula świetnie komponuje się mięsem (zarówno drób jak i czerwone), serami (np. kozim, owczym, pleśniowym, orzechowym/pikantnym żółtym) lub owocami. Można ją też potraktować jak konfiturę i zamknąć na dłużej w słoiku. Jest bardzo słodka, z „cebulowatości” zostaje bardzo niewiele, z ostrości nic. Jest to – wbrew pozorom – także suplement do dań randkowych, znaczy nie zionie się.

I.  Dolce vita

Cebulę obrać i posiekać w umiarkowanie cienkie piórka. Na patelni rozgrzać oliwę i porządnie zeszklić cebulę na małym ogniu. Nie wolno jej zrumienić, nie mówiąc o przypaleniu. Jak już warzyw osiągnie pożądaną fakturę, dodać pozostałe składniki i wymieszać. Dusić bez przykrycia na minimalnym ogniu przez ok. 40-45 minut, od czasu do czasu mieszając. Na koniec cebula powinna mieć kolor kojarzący się z czymś między czerwonym winem, a czerwoną kapustą (wpadający w czerń). Całość ma być bardzo gęsta, ale minimum sosu należy zostawić. Cebulę można schrupać od razu solo lub jako dodatek, można też załadować do słoika, odwrócić tenże do góry nogami aż do wystygnięcia i przechowywać. Smacznego!

Otagowane , , , ,

Kurczak duszony z dynią

Składniki (4 osoby + dokładki):

  1. 1kg piersi kurczaka
  2. 1kg obranej dyni (czyli ok. 1,4kg przed oprawieniem)
  3. 3 cebule
  4. 300g pieczarek (najlepiej małych)
  5. 6 ząbków czosnku
  6. 250ml bulionu z kury (lub warzywnego)
  7. 100ml białego wytrawnego wina
  8. Sól czosnkowa, zioła prowansalskie i świeżo zmielony pieprz do oprószenia kury
  9. Łyżka papryki słodkiej
  10. Łyżeczka curry
  11. Łyżeczka rozmarynu
  12. Szczypta kminu rzymskiego
  13. Łyżka masła
  14. Oliwa z wytłoczyn
  15. Sól i pieprz do smaku

Znakomita potrawa jesienna – słodka, z orientalną nutą. Nie jest to, wbrew pozorom, „curry”, mieszanka pomaga jedynie wydobyć i podkreślić smak dyni. Niektórzy czytelnicy mogą doznać bulwersacji na widok połączenia „prowansalskie + curry + kmin”, ale zapewniam, że to działa. A jak ktoś nadal na „nie”, to zachęcam do improwizacji!

I.  Dynia, och dynia

Piekarnik rozgrzać do 190oC (grzanie góra/dół). Dynię obrać, wyrzucić nasiona i posiekać w kostkę o boku +/- 1,5cm. Blachę wyłożyć pergaminem i piec kawałki dyni przez 45 minut.

II. Piejo kury, piejo

Kurczaka umyć, pokroić w niewielkie plastry i oprószyć z obu stron solą czosnkową, pieprzem i ziołami prowansalskimi, odłożyć. Pieczarki opłukać, jeśli są za duże na smażenie w całości, pokroić na mniejsze kawałki. Cebule obrać i posiekać w piórka, czosnek także posiekać (drobno). Na jak największej patelni rozgrzać masło z oliwą, wrzucić pieczarki i cebulę – grzyby mają się zrumienić, a cebula zeszklić. Po trzech minutach dodać czosnek. Jak już będzie blisko celu, dodać  paprykę, curry, rozmaryn i kmin, oprószyć całość szczyptą soli, zamieszać. Po kolejnej minucie zdjąć pieczarki i cebulę z patelni, dodać trochę oliwy i podsmażyć kurczaka z obu stron, aż się zrumieni. Ptactwo won z patelni, na którą należy wlać wino i w ten sposób uwolnić z dna pyszne smaki utrwalone tam podczas smażenia. Wino zredukować do 1/3 pierwotnej objętości.

III. Faza rondlowa

Do głębokiego rondla wrzucić opieczoną dynię oraz wstępnie podsmażone składniki – pieczarki, cebulę i kurczaka. Dodać bulion i rozpocząć duszenie na małym ogniu. Jak tylko wino na patelni zostanie zredukowane, dodać je wraz z całą dobrocią do rondla. Porządnie wymieszać i sprawdzić smak. W razie potrzeby dodać soli lub/oraz pieprzu. Od tego momentu dusić pod przykryciem około kwadransa. Spożyć i poczuć, że listopad ma sens.

Otagowane , , , , , , , ,

Korzenne purée z dyni

Składniki (dla 4 osób):

  1. 1kg dyni Hokkaido
  2. 250ml bulionu warzywnego
  3. 3 gałązki selera naciowego
  4. 1 średnia marchewka
  5. 1 średnia cebula
  6. 1 ząbek czosnku
  7. 1 łyżeczka curry
  8. 0,5 łyżeczki kuminu
  9. 0,5 łyżeczki gałki muszkatołowej
  10. Szczypta białego pieprzu
  11. Szczypta pieprzu kajeńskiego
  12. 0,5 łyżeczki soli
  13. Łyżka oliwy z wytłoczyn
  14. Łyżka masła

Znakomity i łatwy przepis, który zawdzięczam Izie – ukłony! Było w tym nieco przypadku, pierwotnie gotowałem krem z dyni, dodałem za mało bulionu i wyszło poniższe cudo. Do uzyskania kremu będzie potrzebne ok. 0,6-0,7l bulionu. Jeśli akurat trafi się Hokkaido ważąca 2kg, a nie gotujemy dla 8 głodomorów, można spokojnie odłożyć połówkę np. na risotto (przepis wkrótce).

 I. Mr Pumpkinhead

Rozgrzać piekarnik do 190oC (grzanie góra/dół). Dynię obrać, usunąć gniazda nasienne, posiekać w kostkę (ok. 2cm). Kostkę wysypać na blachę wyłożoną pergaminem i piec przez 45 minut. Odstawić do wystygnięcia.

 II. Bulbulator

Podgrzać bulion. Marchew i seler naciowy posiekać w drobną kostkę, odłożyć. Cebulę i czosnek również drobno posiekać i zeszklić w głębokim rondlu na maśle oraz oliwie. Dodać przypraw, wymieszać. Następnie do rondla wędrują marchew, seler oraz gorący bulion. Dusić pod przykryciem na minimalnym ogniu przez 30 – 45 minut, raz na jakiś czas mieszając (aż wszystko będzie miękkie). Następnie zmiksować starannie, w razie potrzeby doprawić, a jeśli całość będzie jeszcze zbyt wilgotna, bardzo ostrożnie poddusić na minimalnym ogniu aż do uzyskania pożądanej konsystencji (jak purée ziemniaczane). U mnie doskonale sprawdziło się jako dodatek do jagnięciny i buraczków z kozim serem. Smacznego!

Otagowane , , , , ,

Kurczak cacciatore

Składniki (dla 4 osób + dokładki):

  1. 0,6kg filetów z piersi kurczaka
  2. 2 puszki pomidorów w zalewie
  3. Garść czarnych oliwek (opcjonalnie)
  4. Duża cebula
  5. Pół główki czosnku
  6. 4 łyżki serka mascarpone
  7. Garść świeżej bazylii
  8. Oliwa z wytłoczyn
  9. Zioła prowansalskie do smaku
  10. Pieprz i sól do smaku

Kolejny włoski klasyk oraz dowód na to, że kurczak nie tylko nie musi być nudny, ale potrafi być wykwintny. Słodycz i lekka cierpkość pomidorów łączy się z aksamitnością serka mascarpone i ludzie przez chwile są szczęśliwsi. Dodatek oliwek jest opcjonalny – nawet w niewielkich ilościach są mocnym akcentem, ale mi to odpowiada. Jeśli ktoś nie przepada lub po prostu woli gładki sos, potrawa nadal będzie doskonała.

Kluczowym momentem przy gotowaniu cacciatore jest konieczność przejścia z patelnią od kuchenki do naczynia żaroodpornego. Średnio co trzecia osoba nie wytrzymuje i zżera sos, zanim ten trafi na drób. Trudne, ale trzeba walczyć.

I.  Kurofaza

Filety z piersi kurczaka opłukać, osuszyć papierowymi ręcznikami, a następnie pokroić na plastry i oprószyć solą oraz pieprzem. Na głębokiej patelni rozgrzać oliwę i obsmażyć mięso z obu stron, aż będzie złocisto – brązowe. Odłożyć plastry na papierowy ręcznik żeby odciekły z nadmiaru oliwy (nie myć patelni!). Jak już będą suchsze, ułożyć w naczyniu żaroodpornym i odłożyć na bok – kurczak wjeżdża do pieca dopiero razem z sosem. Nastawić piekarnik na 180oC (grzanie góra/dół).

II. Czemu kurczak przeszedł przez jezdnię?

Oliwki pokroić na plasterki, bazylię umyć i posiekać – oba składniki na razie na bok. Obrać czosnek. Cebulę pokroić w drobną kostkę i wrzucić na patelnię pozostałą po drobiu. Wycisnąć czosnek i zeszklić z cebulką. Dodać zgrubnie posiekanych pomidorów, zalewę z jednej z puszek, pieprz oraz zioła prowansalskie, dusić aż sos nieco zgęstnieje.  Następnie dodać mascarpone, bazylię oraz oliwki, wymieszać i dusić przez ok. minutę. Jeśli sos zbytnio zgęstnieje, dodać nieco zalewy z drugiej puszki. Doprawić solą do smaku. Zalać sosem kurczaka w naczyniu żaroodpornym, przykryć i wstawić do piekarnika na 30 minut. Zjeść w dobrym towarzystwie i być szczęśliwym.

Otagowane , , , , ,
%d blogerów lubi to: