Category Archives: przystawki

Kostki z kaszy gryczanej z pesto, pistacjami i parmezanem

Składniki (na jedną deskę):

  1. Szklanka kaszy gryczanej
  2. 100g parmezanu/grana padano/dziugasa
  3. 0,5l bulionu warzywnego
  4. Łyżka masła
  5. Pęczek koperku
  6. 100g orzeszków pistacjowych
  7. 100g zielonego pesto
  8. Słoik suszonych pomidorów w oliwie
  9. Sól

Rewelacyjny przepis na przystawkę – ukłony dla Moniki! To wegetariańskie dane, ale mięsożercy też docenią. Można użyć palonej kaszy w torebkach, ale bardzo dobrze wyszła wersja z niepaloną. Kaszę warto ugotować w bulionie, zamiast w wodzie, a świetnym zastępnikiem pysznego i drogiego parmezanu będzie pyszny i tańszy litewski dziugas z Biedronki. Dobra rada kuchenna – jeśli gotujesz kaszę gryczaną, to objętość płynu powinna być dwukrotnie większa od objętości kaszy.

I. Preparacje

Koperek drobno posiekać. Orzechy wyciągnąć z łupin i posiekać na +/- połówki. Przygotować deskę (dużą – najlepiej drewnianą).

II. Kasza

Kaszę przepłukać na sitku (jeśli niepalona), a następnie zagotować bulion i wrzucić ją do wrzątku (oczywiście kaszę w torebkach pozbawić torebek). Zmniejszyć ogień do minimum i gotować (na małym palniku) aż kasza wchłonie cały płyn (u mnie zajęło to ok. kwadransa). Trzeba regularnie mieszać, żeby nie przywarła. Jak już będzie gotowa, dodać soli, masła, koperku, orzechów i zetrzeć do całości parmezan/dziugas. Wymieszać starannie i rozsmarować na desce tak, żeby powstał prostokątny placek o wysokości 1,5cm. Odstawić do wystygnięcia. Po paru godzinach posmarować zielonym pesto, pokroić na wygodne do pobierania kawałki i każdy udekorować kawałkiem suszonego pomidora. Można też dodatkowo udekorować oliwkami. Smakowitość!

Reklamy
Otagowane , , , , , ,

Karmelizowana czerwona cebula

Składniki (np. na 1 blachę pizzy lub mały słoik):

  1. 4 duże czerwone cebule
  2. 300ml czerwonego, wytrawnego wina
  3. 2 łyżki kremu balsamicznego (polecam) lub 1 łyżka octu balsamicznego
  4. 2 łyżki miodu
  5. 2 łyżki brązowego cukru
  6. Oliwa z wytłoczyn
  7. Szczypta soli

Karmelizowana cebula świetnie komponuje się mięsem (zarówno drób jak i czerwone), serami (np. kozim, owczym, pleśniowym, orzechowym/pikantnym żółtym) lub owocami. Można ją też potraktować jak konfiturę i zamknąć na dłużej w słoiku. Jest bardzo słodka, z „cebulowatości” zostaje bardzo niewiele, z ostrości nic. Jest to – wbrew pozorom – także suplement do dań randkowych, znaczy nie zionie się.

I.  Dolce vita

Cebulę obrać i posiekać w umiarkowanie cienkie piórka. Na patelni rozgrzać oliwę i porządnie zeszklić cebulę na małym ogniu. Nie wolno jej zrumienić, nie mówiąc o przypaleniu. Jak już warzyw osiągnie pożądaną fakturę, dodać pozostałe składniki i wymieszać. Dusić bez przykrycia na minimalnym ogniu przez ok. 40-45 minut, od czasu do czasu mieszając. Na koniec cebula powinna mieć kolor kojarzący się z czymś między czerwonym winem, a czerwoną kapustą (wpadający w czerń). Całość ma być bardzo gęsta, ale minimum sosu należy zostawić. Cebulę można schrupać od razu solo lub jako dodatek, można też załadować do słoika, odwrócić tenże do góry nogami aż do wystygnięcia i przechowywać. Smacznego!

Otagowane , , , ,

Gruszki pieczone z serem pleśniowym

Składniki (dla 4 osób):

  1. 4 gruszki
  2. 100g sera z zieloną lub niebieską pleśnią
  3. 4 łyżeczki płatków migdałowych
  4. 8 cienkich plastrów boczku wędzonego (opcjonalnie)

Przystawka, czyli goście mają być połechtani, a nie napchani. Liczę dwie połówki na osobę, ale można przygotować i wchłonąć znacznie więcej. Ten przepis mam dzięki Ewie – pozdrawiam :)

I.  Grucha

Piekarnik nastawić na 190oC (grzania góra/dół). Gruszki umyć, obrać, przekroić wzdłuż na pół i wydłubać gniazda nasienne. Do zagłębień nasypać pokruszonego sera pleśniowego. Zadeklarowani mięsożercy owijają dodatkowo każdą połówkę cieniutkim plastrem wędzonego boczku. Fantastycznie się to komponuje ze słodkością owocu i gorzkością sera. Całość trafia na blachę wyłożoną pergaminem do pieczenia, na 30 minut. Po zakończeniu pieczenia gruszki posypać płatkami migdałowymi.

Otagowane , , , ,

Pieczone plastry buraczków z kozim serem

Składniki (przystawka dla 4 osób):

  1. 2 duże buraki
  2. 100 ml oliwy z pierwszego tłoczenia
  3. Łyżka miodu (polecam spadziowy)
  4. Łyżeczka octu z czerwonego wina
  5. Kozi ser (mała gomułka, ok. 60g)
  6. Tymianek – świeży lub suszony

To przepis na znakomitą przystawkę – przez przystawkę rozumiem coś, co pobudzi kubki smakowe, będzie pyszne i nie będzie miało na celu napełnienia brzuchów, a jedynie zachęcenie ich do dalszej działalności. Innymi słowy z potulnych gości chcemy uzyskać tłum żądny jedzenia. Ważne – kozi ser wyjąć z lodówki na co najmniej 20 minut przed użyciem.

I. Buraku!

Piekarnik rozgrzać do 190oC (grzanie góra/dół) z przygotowaną w środku blachą wyłożoną papierem do pieczenia.  Buraki obrać ze skórki i pokroić na plastry o grubości ok. 7-8mm. W małej misce wymieszać trzepaczką solidną łyżkę miodu z łyżeczką octu oraz płaską łyżeczką tymianku. Następnie bardzo powoli wlewać oliwę, stale mieszając tak, żeby całość się nie zwarzyła. Plastry buraków pokryć uzyskaną mieszanką i wstawić do piekarnika na 30 minut. Po kwadransie pieczenia obrócić plastry.

II. Kozioł powiadasz…?

Upieczone plastry wyłożyć na talerz i na każdy nałożyć cienki plasterek koziego sera tak, żeby niemal całkowicie przykryć kawałek buraka. Bardzo delikatnie posypać tymiankiem. Sól moim zdaniem zbędna – użyty nabiał jest słonawy sam w sobie. Smacznego :)

Otagowane , , , ,

Humus

Składniki:

  1. 0,5kg cieciorki (z puszki – masa netto!)
  2. 1 łyżeczka pasty sezamowej (tahini)
  3. 1 – 4 ząbków czosnku
  4. Sok z cytryny (pół dużej lub jedna mała)
  5. 100ml oliwy (z pierwszego tłoczenia)
  6. Sól, pieprz – do smaku

Humus – znakomity jako przekąska lub przystawka, można go wyjadać np. focaccią (przetestowane pewnego pięknego, agrykolowego wieczora). Bliskowschodni przysmak, który świetnie sprawdza się zwłaszcza w upalne dni.

Oryginalny przepis wymaga zakupu surowej cieciorki, zamoczenia jej na noc, zagotowania, odsączenia i ostudzenia. Dużo tego, a cieciorka z puszki jest już obrobiona, zalewa nie zawiera konserwantów (najczęściej – warto sprawdzić) – to odejmuje sporo roboty z gatunku tych mało ambitnych, czasochłonnych i nie dających żadnej satysfakcji kuchennej. Przy zakupie cieciorki należy się kierować masą netto (bez odsączu), co oznacza że mój przepis wymaga zakupu dwóch przeciętnych puszek.

Pasta sezamowa tahini jest do dostania w hipermarketach oraz wszelkiej maści Kuchniach Świata/Ekosklepach itp. Jeden słoik starcza na bardzo długo.

”Let’s do it like they do on a Discovery Channel”

Czosnek drobno posiekać i odłożyć na bok. Jeden ząbek da delikatny akcent, dwa to już wyraźny smak, cztery to moc. Co kto lubi. Cieciorkę odsączyć z zalewy, przepłukać zimną wodą, pozwolić resztkom wody uciec przez sitko, a następnie zblendować. Ja preferuję konsystencję purée. Dodać łyżeczkę pasty tahini, oliwę, sok z cytryny oraz czosnek. Całość zblendować aż do uzyskania jednolitej masy. Spróbować i przyprawić solą oraz pieprzem – z mojego doświadczenia wynika, że ta ilość humusu wymaga jednej hojnej szczypty soli oraz kilku przekręceń młynka z mieszanką pieprzów. Testować, kombinować. Jeśli akcent sezamowy jest zbyt słaby, dodać więcej tahini. Jeśli całość jest zbyt gęsta i zwarta, poprawić oliwą. Humus można podrasować słodką lub ostrą papryką w proszku.

Otagowane , , , ,
%d blogerów lubi to: