Ciasto do pizzy (focaccia)

Składniki na jedną klasyczną blachę piekarnikową:

  1. Mąka pszenna – 250g
  2. Sól – dwie łyżeczki
  3. Oliwa – 2 łyżki (extra, żadnych wytłoczyn)
  4. Zioła do smaku (wg uznania) – np. oregano
  5. Cukier – kopiasta łyżeczka
  6. Drożdże – 25g
  7. Ciepła woda – 200ml

Jeśli upiec samo ciasto do pizzy na blasze/kamieniu, jest to focaccia – pyszne pieczywo do włoskich przystawek. Można też umieścić ciasto w głębszej formie i wypiec coś na kształt płaskiego bochenka (np. z suszonymi pomidorami i oliwkami na powierzchni).

I. Snobowanie jest dla snobów

Przeciętny kucharz – amator nie ma do dyspozycji pieca do pizzy. Można kupić specjalny kamień, ale moim zdaniem ciasto z blachy wg tego przepisu i tak bije na głowę dowolną sieciową pizzerię. Po co więc kamień… Lepiej oszczędzać na podróż do Włoch – tam pizza jest poza skalą!

II. Szanuj drożdże swoje

Drożdże. Najlepiej używać świeżych, ale można zamrozić w folii i przechowywać kilka tygodni. Przy rozmrażaniu ważne jest planowanie – drożdże muszą mieć czas (zostawić np. w pobliżu kuchenki lub kaloryfera, nigdy nie rozmrażać przy pomocy mikrofali).

III. Zróbmy to

25g drożdży oraz kopiastą łyżeczkę cukru wymieszać z 2/3 szklanki ciepłej wody i zostawić na 10 minut pod przykryciem (bawełniana ścierka). W międzyczasie w dużej misce odważyć 250g mąki, dodać sól, oliwę oraz ew. zioła. Wstępnie wymieszać, dodać wody z drożdżami, ponownie wymieszczać, a potem hyc, na pokryty mąką blat. Ciasto należy wyrabiać rękami przez 10 minut, obok warto przygotować dodatkową mąkę. Jeśli po kilku minutach wyrabiania ciasto nadal klei się do rąk, trzeba dosypać odrobinę mąki. Jeśli pęka, jest suche – trzeba dodać odrobinę ciepłej wody. Jak tylko ciasto przestanie się kleić do rąk, należy kilka razy grzmotnąć uformowaną kulą o blat – w ten sposób ułatwia się aktywację glutenu, mieszaniny białek zawartych w mące. Po 10 minutach kulę z ciasta umieścić w misce posmarowanej uprzednio odrobiną oliwy, przykryć bawełnianą ścierką. Można udać się na 40-60 minut zasłużonego odpoczynku.

IV. „Kiss my hot lips!”

Piekarnik rozgrzać do 250oC, grzanie góra/dół, żadnego termoobiegu. Ciasto trzeba rozwałkować do kształtu posiadanej blachy. Żadnego podsypywania blatu, ani wałka – dzięki oliwie w cieście przywieranie nie grozi. Następnie ciasto nałożyć na blachę. UWAGA – żadnego papieru do pieczenia, żadnego smarowania blachy! Jeśli komuś przyjdzie na to ochota, proszę mocno uderzyć twarzą w blat, przejdzie. A teraz niespodzianka – ciasto piec wstępnie przez 4 minuty. Tak podpieczone można przechować w lodówce przez nawet 3 dni, przewieźć – jest w miarę sztywne (np. robimy pizzę na imprezę), a co najważniejsze – składniki, które trafią na ciasto nie nawilżą go (czyli nie zmienią w gąbkę, co w przypadku pizzy jest grzechem śmiertelnym). Jeśli – co jest optymalne – robimy pizzę na „zaraz”, składniki nałożyć na pizzę prosto po wyjęciu z 4-minutówki, a potem pizza do piekarnika na kolejne 10-12 minut. Ciasto musi się mocno zrumienić, ser roztopić. Zdrowy rozsądek przede wszystkim – jeśli w innym piekarniku/na innej blasze ciasto będzie rumiane, chrupkie, a ser roztopiony już po 9 minutach, też ok. Jeśli ma być focaccia, piec 10 minut bez przerwy. Miłego chrupania!

Reklamy
Otagowane , ,

7 thoughts on “Ciasto do pizzy (focaccia)

  1. Karolina pisze:

    O ile umiem czytać ze zrozumieniem, nie ma w tym przepisie mowy o dodawaniu drożdży do ciasta (mąki z solą, oliwą i ziołami). Zakładam, że należy je dodać gdzieś pomiędzy mieszaniem tegoż ciasta a następującym potem „hyc”. Może warto by uzupełnić przepis o tę informację?
    PS. Na czym polega aktywacja glutenu? Bo to chyba nie jest enzym, więc jak by miało działać?

  2. kubmik pisze:

    Słusznie, uzupełniam info o momencie dodania drożdży – dzięki za czujność!

    Gluten to mieszanina białek nieenzymatycznych, które tworzą usieciowanie, pozwalające ciastu „trzymać się w kupie”. To mam na myśli, pisząc o aktywacji. Jeśli ciasto nie będzie miało zapewnionego (a) wyrabiania (b) ciepła, nie dość że słabo urośnie (drożdże też potrzebują miłości), to jeszcze trudno będzie je później rozwałkować bez rozerwania/wirować nim na palcu bez ochlapania całej kuchni.

  3. Karolina pisze:

    Dzięki za wyjaśnienie. Po drugim roku biologii słowa „aktywacja” i „białko” automatycznie mi się klasyfikują jako podhasła słowa „enzym”. A w jaki sposób uderzenie o blat prowadzi do powstania tego usieciowania (jakiś link może albo inne źródła – to sobie poczytam)? A tak poza tym, to ja bym chciała wyrazić swoje zdecydowane poparcie dla braku zdjęć na Twoim blogu. Bez nich jest tu tak czysto, cicho – aż miło wejść i poczytać. Jeśli miałyby się pojawić, to byłoby mi trochę smutno. Jeśli muszą być, to może w jakiejś oddzielnej zakładce, żeby wizualnie nie zaśmiecać tej przyjemnej prostoty…?

  4. […] należy przygotować wg znajdującego się już na blogu przepisu, podobnie sos […]

  5. […] należy przygotować wg znajdującego się już na blogu przepisu, podobnie sos aioli oraz karmelizowaną cebulę. Jeśli ktoś jednak tęskni za mięsem, na pizzę […]

  6. […] na ciasto znajduje się już na blogu. To wersja wegetariańska, bardziej klasyczna od poprzednich […]

  7. […] na ciasto jest już na blogu, tak samo jak na sos […]

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: